sobota, 16 sierpnia 2008

Dzień osiemnasty - kablówka i wielka destrukcja

Tym razem panowie z Aster dotarli bez problemów, w przeciwieństwie do poprzednich panów Mietków nawet trzeźwi i wiedząc, co mają zrobić. Ponieważ nie musieliśmy za bardzo nadzorować ich pracy, zajęliśmy się w tym czasie usuwaniem chyba największej zmory tego mieszkania - wszechobecnej farby olejnej. Dzięki wspomnianemu już wcześniej środkowi do usuwania farby nawet odnosimy sukcesy.
  • godzina 14.00
Udało się, nareszcie mamy internet i tv.
Za to gorzej mają się nasze ściany w kuchni, niestety olejna okazała się najmocniejszym ich elementem:

Z drugiej strony okna też nie lepiej:

Destrukcja z bliska:

2 komentarze:

dzwoneczek88 pisze...

Poprosimy jakieś nowości z frontu remontowego !!!

Dagmara Fafińska pisze...

Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.