sobota, 19 lipca 2008

Dzień piąty - Wyrzucanie, wyrzucanie i wyrzucanie

  • godz. 10 - Obi Ursynów
Parzu, patrzu... i wychodzimy z niczym, środki do zrywania farb olejnych zabójczo drogie, prawie jak trochę lepsze wino (40zł/l). Chyba będzie trzeba podejść wszechobecne powłoki farby-dobrej-na-wszystko czymś lżejszym /tj. tańszym/. Zlewy są od stówki więc jest okej.
  • godz. 11 - RTV Euro AGD
Wymarzonej lodówki brak, innych w tych rozmiarach także nie uraczyliśmy.
Telefonowanie za specjalistą od przeróbek gazowych. Wszędzie dalekie terminy. Pojawił się "pan Mietek". Chętny przyjechać już zaraz - umówiliśmy się na poniedziałek.
  • godz. 14 - Mieszkanie
Ponownie wielka wędrówka w krainę PRLu - mamy sporo rzeczy do wyniesienia z dużego pokoju. A oto kilka perełek. Tak dawniej wyglądały znane marki farmaceutyczne:

a tak produkty kosmetyczne: