Tym razem panowie z Aster dotarli bez problemów, w przeciwieństwie do poprzednich panów Mietków nawet trzeźwi i wiedząc, co mają zrobić. Ponieważ nie musieliśmy za bardzo nadzorować ich pracy, zajęliśmy się w tym czasie usuwaniem chyba największej zmory tego mieszkania - wszechobecnej farby olejnej. Dzięki wspomnianemu już wcześniej środkowi do usuwania farby nawet odnosimy sukcesy.
godzina 14.00
Udało się, nareszcie mamy internet i tv.
Za to gorzej mają się nasze ściany w kuchni, niestety olejna okazała się najmocniejszym ich elementem:

Z drugiej strony okna też nie lepiej:

Destrukcja z bliska:
2 komentarze:
Poprosimy jakieś nowości z frontu remontowego !!!
Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.
Prześlij komentarz